Dziś Światowy Dzień Książki. Od dwóch lat świętuję go pod tytułowym hasłem, które narodziło się w ramach akcji Warszawa Czyta. To wtedy powstał miniporadnik dla chcących podarować komuś książkę z okazji tego święta, podpowiadający, jak zrobić to dobrze. Dziś go tu przypominam.

1. Wielokrotnie dyskutuj z daną osobą na temat literatury – poznaj jej gusta, dowiedz się, co przeczytała, co lubi, czego nie zna.
2. Przy okazji wizyty w domu takiej osoby obejrzyj dokładnie księgozbiór – sprawdź, co ma, czego nie ma, jak układa książki (może namów na zrobienie zdjęcia książce w akcji: #‎pokażksiążki, bez których nie mógłbyś mieszkać).
3. Powymieniajcie się trochę książkami – ty pożycz jej to, co lubisz, ona pożyczy coś tobie. Dyskutujcie. Spierajcie się.
4. Załóżcie Dyskusyjny Klub Książki i tam dalej testuj literackie gusta danej osoby, zapisuj sobie, co zna, a czego nie zna.
5. Wybierz się do lokalnej księgarni, obejrzyj dokładnie asortyment.
6. Kup książkę dla tej osoby – taką, której nie ma, której nie czytała, a twoim zdaniem powinna, taką, którą ty znasz i lubisz, albo taką, którą chciałbyś poznać. Albo taką, o której nic nie słyszałeś, ale ma piorunujące pierwsze zdanie.
7. Weź tę książkę i daj ją wybranej osobie. Powiedz jej o tym, że dzisiaj jest Światowy Dzień Książki i że warto go obchodzić, obdarowując się książkami.
8. Jeśli liczba książek, z którymi wyszłaś z księgarni, jest większa niż jeden – jedną możesz podarować sobie.

O genezie i sposobach obchodzenia Światowego Dnia Książki pisałam więcej tutaj. Ubolewałam wtedy, że w Polsce nie jest on szczególnie obecny w świadomości społecznej, a niektóre formy jego świętowania pozostawiają wiele do życzenia (książkowe domino, na litość!). W tym roku wygląda to znacznie lepiej. Przede wszystkim z inspiracji Wrocławia, Europejskiej Stolicy Kultury 2016 i Światowej Stolicy Książki UNESCO 2016, powstała “Gazeta Pisarzy”, specjalne wydanie “Gazety Wyborczej” przygotowane w całości przez pisarzy i pisarki. Nie miałam jeszcze w ręku wydania papierowego (a muszę je mieć!), ale pomysł uważam za genialny i marzyłoby mi się, by takie wydanie stało się tradycją na 23 kwietnia (tak, wiem, to kwestia funduszy, których w przyszłym roku już nie będzie. Ale może znajdą się inne źródła finansowania tego pomysłu).

Poza tym Kraków uruchomił ciekawą (choć zapewne niszową) kampanię TLDRxP (This Literature Deserves Reading), warszawski kolektyw Książki Kupuję Kameralnie namawia do ustawienia sobie zdjęć profilowych na FB z książką, święto odnotowała Akcja Demokracja, organizacja kampanijna działając na rzecz bardziej sprawiedliwego społeczeństwa, która pyta o lektury formacyjne. A wreszcie wiele osób spontanicznie składa znajomym życzenia i publikuje zdjęcia książkowych prezentów. Wiem, że to wciąż nisza, ale mam wrażenie, że w tym roku nieco się powiększyła, a to cieszy.

Na zdjęciu: jeden z moich prezentów z okazji Dnia Książki.
Autorem miniporadnika jest Krzysztof Cibor, członek kolektywu Warszawa Czyta.