Od kilku lat obowiązkowym elementem tekstów dotyczących czytania i literatury staje się rytualny lament nad upadkiem czytelnictwa. Odsetek nieczytających w polskim społeczeństwie bywa przywoływany niezależnie od tego, czy ma to w danym przypadku sens, i nierzadko wydaje się służyć głównie budowaniu dobrego samopoczucia piszących i/lub czytających.

„Promocja czytelnictwa” – hasło pojemne i dość enigmatyczne – stała się miarą przykładaną do każdego działania związanego z książką, jakby zwiększenie odsetka czytających miało być najważniejszym celem tego rodzaju inicjatyw, a kiedy – co oczywiste – nie da się takiego efektu zaobserwować, służy do podważania sensu wydarzeń w rodzaju festiwali literackich. Znacznie rzadziej dyskutujemy o edukacji czytelniczej, o jakości czytania, o zmieniających się praktykach czytelniczych, o przyczynach niskiego poziomu czytelnictwa, które są przecież różne w różnych grupach społecznych, a wreszcie o tym, dlaczego w ogóle czytanie miałoby być tak wielką wartością (wbrew temu, co były minister kultury Bogdan Zdrojewski ogłosił kiedyś w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, między czytaniem a poziomem zarobków nie można stwierdzić związku przyczynowo-skutkowego). Zgodnie z długą tradycją widzimy wszystko osobno – czytanie oddzielnie od innych przejawów uczestnictwa w kulturze, nieczytanie oddzielnie od innych przejawów wykluczenia społecznego.

Mnie znacznie bardziej niż procent osób niemających kontaktu z książką (choć wyniki badań czytelnictwa oczywiście śledzę) interesują właśnie aspekty rzadziej obecne w publicznej dyskusji o czytelnictwie. Ale przede wszystkim interesuje mnie książka jako punkt wyjścia do spotkania i rozmowy, bo głęboko wierzę w ten więziotwórczy potencjał czytania, który najlepiej uosabiają Dyskusyjne Kluby Książki. Dlatego właśnie Mosty z książek – bo czytanie oprócz swojego wymiaru intymnego ma także wymiar społeczny. To na nim chcę się skoncentrować na tym blogu. Będę się przyglądać działaniom państwa na rzecz rozwoju czytelnictwa i oddolnym inicjatywom w tej dziedzinie, szukać dobrych praktyk i rozwiązań systemowych w Polsce i na świecie, pisać o bibliotekach, księgarniach, Dyskusyjnych Klubach Książki, związanych z książką wydarzeniach dużych i małych, dzielić się znalezionymi w prasie i w sieci tekstami. Będę obserwować gusta czytelnicze, trendy na rynku książki i mechanizmy kreowania bestsellerów.

Zapraszam do lektury i komentowania. A ponieważ ostatnio zajmuję się głównie wdrażaniem do czytania pewnego niemowlaka, życzcie mi czasu na pisanie i wytrwałości.